Zatapiane rogaliki – bezglutenowe

Wpis pochodzi ze strony: http://crazycookingcreations.pl/
Stało się. Moja nowa dieta powoli wchodzi w życie. Po czytaniu wielu książek, artykułów, poradników, blogów, zdecydowałam się na dietę bezglutenową. Może to jedyna dla mnie szansa na powrót do tzw. normalności. Pożyjemy, zobaczymy. Postaram się zdawać relację jak mi idzie i czy widzę jakąś poprawę.
Jeśli interesuje Was temat glutenu i jaki ma wpływ na każdego z nas, to polecam książkę Williama Davisa „Zycie bez pszenicy”, oraz bloga Tłuste Zycie, który dał mi do zrozumienia, że może nie trzeba się faszerować górą leków, a wystarczy odstawić jeden składnik.
Szczególną uwagę na ten temat niech zwrócą osoby z chorobami autoimmunologicznymi, jelitem drażliwym, czy innymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (świetnie wszystko opisane na blogu podanym powyżej).
Dzisiaj w takim razie 2w1. Przepis tradycyjny i bezglutenowy. Znaleziony w mamy zeszycie, prowadzonym w dzieciństwie.
Rogaliki tradycyjne są kruche z zewnątrz, a miękkie w środku. Ciasto rośnie dosłownie w oczach. Można je zrobić z Waszym ulubionym nadzieniem. Ja przygotowałam z malinami w ksylitolu, z których wcześniej robiłam sok. A że słoik się nie zamknął, sok był do wypicia, to malinki zostały. Można polać lukrem lub posypac cukrem pudrem.
Natomiast te bezglutenowe całkiem inne. Nie zmienia to jednak faktu, że koneserzy, którzy odwiedzili dzisiaj Teatr dla Okruszków Pogotowia Teatralnego, stwierdzili, że bardzo dobre. Nawet mój luby zjadł ich kilka, co niezwykle mnie zdziwiło, bo on nie jada tego co „inne”. Co prawda, nie wyszły tak puszyste jak tradycyjne drożdżowe, bardziej przypominały kruche ciasto, ale smakować smakowało. Uprzedzam jednak, że to moje początki z kuchnią bezglutenową i dopiero poznaję jak zachowują się te składniki. Ale myślę, że w pierwszym starciu z gluten free, 1:0 dla mnie.

WERSJA BEZGLUTENOWA


SKLADNIKI
  • 4 szklanki mąki / w wersji bezglutenowej 2 szklanki mąki bezglutenowej i 2 szklanki mąki jaglanej
  • szczypta soli
  • 250g margaryny
  • 2 jajka
  • 100g świeżych drożdży lub 28g drożdży instant
  • 4 łyżki cukru

DODATKOWO
  • 1 roztrzepane jajko z odrobiną wody
  • Nadzienie (np. dżem, nutella, owoce)
  • Miska z ciepłą wodą

PRZYGOTOWANIE
Jeśli używamy drożdży świeżych, to na początku je kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy w ciepłe miejsce, na ok.10-15 minut. Jeśli używamy drożdży instant, to pomijamy ten krok i dodajemy je bez rozrabiania, bezpośrednio do ciasta.
Do miski wsypujemy przesianą mąkę, szczyptę soli, pokrojoną w kostkę margarynę, wbijamy jajka i dodajemy drożdże z cukrem.
Bardzo dokładnie zagniatamy ciasto ręcznie lub w robocie, przy użyciu haka do wyrabiania ciasta.
Następnie masę formujemy w kulę , wrzucamy do miski z ciepłą wodą i przykrywamy ściereczką.
Ciasto jest gotowe do dalszej obróbki, kiedy wypłynie z dna miski.
Trzeba obserwować co jakiś czas ciasto, ponieważ proces ten trwa z reguły 15-45 minut, zależy od warunków zewnętrznych, a lepiej, żeby za długo nie pływało, aby nie wchłonęło za dużo płynu.
Gdy ciasto wypłynie na powierzchnię wody, dzielimy je na 6-8 części.
Każdą z nich rozwałkowujemy na kształt koła i dzielimy na 8 trójkątów.
Na każdy trójkąt nakładamy ok. 1 łyżeczkę nadzienia i zawijamy (od podstawy do wierzchołka).
Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, przez ok. 15-20 minut.
Kiedy ostygną, możemy posypać cukrem pudrem lub polać lukrem z TEGO przepisu.
Smacznego :)

WERSJA TRADYCYJNA


Trudne życie studenta? ;)

Ci, którzy studiują, bądź studiowali, z pewnością nieraz doświadczyli tego, że nawet kromka chleba z ketchupem może smakować wyśmienicie, a jedyne, co można ugotować, to zupka chińska.. :)
Jednak z pomocą przychodzi Nam Kuchnia po studencku, o której jedna z Autorek przepisów pisze:

Kuchnia po studencku to blog z szybkimi, smacznymi oraz tanimi przepisami nie tylko dla studentów. Każdy znajdzie u nas coś dla siebie – od przekąsek i słodkości po dania główne :) Serdecznie zapraszamy do obejrzenia i wypróbowania naszych przepisów, będzie nam bardzo miło :)

Czekamy na kolejne (mile widziane dłuższe i bogatsze ;) ) prezentacje blogów.

Najświeższe potrawy...